wielkości basen, wspólny dla obu części, otoczony

- Jak mówią, rodziny się nie wybiera.
się na łóżku. Nic nie powiedział. Zrzucił marynarkę, zdjął krawat, rozpiął koszulę pod szyją i
84 A
uniosła głowę i ryknęła:
– W jakim ty świecie żyjesz, Darren? Te strzelaniny ciągle się powtarzają! Jezu, ile ich
O matce. O brutalnym morderstwie sprzed czternastu lat, którego zagadki nigdy nie
mencie dłonie zaczęły mu się pocić. Zerknął w stronę panelu systemu alar¬
popytać wśród sąsiadów i nauczycieli, wielu opowiedziałoby, jak blisko pan Avalon był ze
wiedza intelektualna. Mówię sobie, że Quincy jest dobry, że mnie nie
– Dobra, ale czy nikt nie zauważył, że Lucas nagle przepadł jak kamień w wodę? Ani
- Zacząłem się już martwić, że cię nie ma, bo pracujesz nad jakąś spra¬wą — - Cóż, nawet porządni ludzie nie mogą wciąż pracować.
– Nie rozumiem – mamrotał Chuckie. – Strzelanina w szkole? U nas nie zdarzają się takie
Woźny zapamiętał, jak ojca Quincy'ego poprowadzono do czerwonego sportowego
moją matką, na litość boską. Jedyną bliską osobą, jaką miałam.


niewinne, pomyślał. Ale przynajmniej niemające na sumieniu tego rodzaju

zamordowana. Prawdopodobnie była pierwszą ofiarą tego zabójcy.
o podróży do Seattle, ale jakoś nigdy jej się to nie udało. W wieku trzydziestu
Przybrał swoją zawodową maskę. Tylko w ten sposób potrafił zmusić się, żeby wejść do

Otoczyli ich dziennikarze, fotoreporterzy walczyli gorączkowo o zdjęcie na pierwszą

- A to skurwysyn! - zaklął Sean. - Powinienem był go zaaresztować.
wpadnie.
bardzo nas teraz wiąże. Dwa lata temu ojciec

Wywrócił oczami.

przegapiłam.
- Cindy, ona wiedziała, że nie mogę przeciągać
bitwa. - On również wyciągnął dwa miecze.